puchary



Finał
Mikołów City - Baboszewo 2-1
Na początek ustawienia, w jakich obie jedenastki wyszły na boisko:

(Mikołowanie na żółto, na obrazku nie widać ich jednego zawodnika, idealnie pokrytego przez prawego obrońcę Baboszewa.)
Stmikolaj zdecydował się na sprawdzone i niezawodne dotychczas ustawienie - atak lewą stroną boiska. Jahu29pl postawił na defensywę - aż 7 zawodników było odpowiedzialnych głównie za destrukcję.
Pierwsze 10 minut gry to miłe złego początki dla wicelidera ekstraklasy. Kilka dobrych akcji gości nie przyniosło bramkowego rezultatu. Od tego momentu Mikołów przejął inicjatywę w środku pola i zdumiewająco łatwo przedzierał się przez skomasowaną obronę Baboszewa. Wreszcie w 44 minucie Stanisław Witek atomowym strzałem pokonał bramkarza gości, wykorzystując sytuację sam na sam. W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się, ale gospodarze razili nieskutecznością, która w końcu się na nich zemściła. Pięknym trafieniem zza pola karnego popisał się napastnik Baboszewa Gwidon Bakes. Podopieczni jahu29pl złapali wiatr w żagle, by po kilku minutach nadziać się na kontrę. W 65 minucie bezpańską piłkę na środku boiska przejął Portugalczyk Rodrigo Faro i po chwili oddał silny strzał z 25m. Bramkarz Baboszewa interweniował bardzo niefortunnie i przepuścił piłkę do bramki. Wynik nie zmienił się już do końca meczu, ale trzeba przyznać, że to Mikołów był bliżej zdobycia trzeciego gola, niż Baboszewo wyrównania. Sensacyjne, ale w 100% zasłużone zwycięstwo graczy stmikolaj stało się faktem! Manager drugoligowej ekipy przerwał tym samym hegemonię zespołów z ekstraklasy, które w 7 ostatnich sezonach sięgały po puchar kraju. Zwycięzca poprzedniej edycji ∫ f〈x〉dx w meczu o 3 miejsce pokonał Fc Radomsko aż 5-2 popisując się znakomitą skutecznością.

Na zakończenie wywiad z managerem Mikołów City - stmikolaj:

Witam. Na wstępie gratuluję zwycięstwa. Przedstaw się czytelnikom.
Witam i dziękuję. Niemożliwe, że nikt mnie nie zna <śmiech>, a jak nie to Grzegorz Mikołajczyk z Mikołowa się kłania. 6 lat temu prowadziłem klub The Reds Mikołów, ale z przyczyn finansowych klub zakończył swoją działalność i od 3 lat prowadzę Mikołów City

Czy triumf Twojej drużyny jest dla Ciebie zaskoczeniem?
Oczywiście i to bardzo, ze względu na drużyny, z którymi rywalizowałem z powodzeniem w fazie finałowej. Zawsze walka z najlepszymi na świecie, nie tylko na krajowym podwórku, bo wiemy że nasza liga jest bardzo mocna, sprawia, że złoto ma bardziej wyrazisty blask i jest jeszcze cenniejsze dla trenera i drużyny.

Od ćwierćfinału pokonałeś trzy drużyny z ekstraklasy. Zdradź nam swój patent.
Patentu nie było - od dawna wiadomo, że ekstraklasa nie jest aż tak silna. <śmiech> Dużo drużyn z zaplecza ekstraligi jak i 2 ligi z powodzeniem mogłoby rywalizować w tej fazie rozgrywek patrząc chociażby na wyniki w rozgrywkach TM czy LK.

Który mecz był dla Ciebie najtrudniejszy?

Finałowy, bo tutaj już nawet na szczęście nie można było liczyć, ale przeciwnik chyba mnie zlekceważył wychodząc na ten mecz w całkiem innym ustawieniu niż w spotkaniach poprzednich. Także niemożliwe stało się możliwe.

Rozpracowywałeś swoich rywali od strony taktycznej, czy też stawiasz na jedno sprawdzone ustawienie?
Mając tak skompletowany skład i juniorską ławkę bez doświadczenia na ten sezon byłem skazany na sprawdzone ustawienie. Były pewne roszady, ale tylko i wyłącznie personalne na poszczególnych pozycjach, by poprawić skuteczność podań. Od ćwierćfinałów, kiedy to coraz bardziej wierzyłem w zdobycie Pucharu Polski (dla mnie uważany za najcenniejszy cup ze wszystkich rozgrywek) dość dużo czasu poświeciłem na wewnętrzne gry kontrolne. Mimo to ograniczenia personalne spowodowały, że ryzyko zmian od strony taktycznej nie nastąpiło i dlatego Puchar Polski zawędrował w tym sezonie do Mikołowa.

Wygranie oficjalnego pucharu wiąże się ze sporym zarobkiem. Planujesz jakieś wzmocnienia w składzie?
Wzmocnienia? <śmiech> Nie oszukujmy się, ale ceny za dobrego zawodnika na poziomie zaplecza ekstraklasy są kilkakrotnie wyższe niż nagroda jaką się otrzymuje za zdobycie pucharu, nawet patrząc na przychody ze wszystkich spotkań pucharowych; mimo to na pewno zostaną dobrze wydane, ponieważ 3 zawodników odchodzi po tym sezonie na emeryturę i ktoś musi zostać sprowadzony do Mikołowa, by częściowo załatać dziury na następny sezon - być może już w pierwszej lidze. <śmiech>

Dziękuję za poświęcony czas. Linijka dla Ciebie.
Ja również dziękuję. Miło było. Można kogoś pozdrowić? Jak tak to oczywiście żonkę i mojego 2 letniego synka, który już kopie w piłkę aż miło popatrzeć. Dziękuję też za wsparcie od innych menadżerów - nawet tych, z którymi rywalizuje obecnie w lidze. Ceni się to bardzo Panowie, pozdrawiam wszystkich i powodzenia życzę w walce o najwyższe cele.


 


Ćwierćfinał
AC Milan - ALFA center´s 4-8
Sojip 05 - Heaven Or Hell 3-0
AC Bonpland 04 - Hertha 1969 5-3
Malvinas AFC - Viitorul Salcuţa 3-1

Zmierzający po czwarte mistrzostwo Hiszpanii- Sojip05, mający w swoim składzie 7 reprezentantów różnych krajów okazał się przeszkodą nie do przejścia dla polskiego Heaven Or Hell. Jednakże, mimo iż wynik na to nie wskazuje, podopieczni encika postawili faworytom bardzo ciężkie warunki. Hiszpanie objęli prowadzenie w pierwszej połowie i wynik 1-0 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry. Patrząc jednak na liczbę sytuacji, jakie stworzyły sobie obie ekipy na prowadzenie bardziej zasługiwali Polacy. W 90 minucie obrońca gości został ukarany czerwoną kartką i gospodarze zdążyli wbić jeszcze dwa gole. O takim wyniku zdecydowała kiepska dyspozycja strzelecka piłkarzy encika. Strzały: 13-20, strzały celne: 13-13, wynik: 3-0 - niestety...
Ostatecznie Heaven Or Hell zostało sklasyfikowane na 7 miejscu. Jego pogromca dotarł do finału, w którym wysoko uległ argentyńskiemu Malvinas AFC (0-4).
master789